^Powrót na góre
logo
foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
  
  
  
Get Adobe Flash player

Drodzy rodzice czytajcie dzieciom

DRODZY RODZICE!

Otrzymaliście właśnie wielki dar od losu – własne dziecko. I macie niezwykłą szansę, by wychować je na mądrego i szczęśliwego człowieka. Przepis na to jest nadzwyczaj prosty: od urodzenia czytajcie dziecku

20 minut dziennie. Codziennie!

Tak, by pokochało czytanie!

Badania potwierdzają, że głośne czytanie dziecku:

1.      Zaspokaja jego potrzeby emocjonalne: miłości, uwagi, stymulacji,

2.      Buduje mocną więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem,

3.      Wspiera rozwój psychiczny dziecka,

4.      Wzmacnia poczucie własnej wartości,

5.      Uczy poprawnego języka, rozwija zasób słów, daje swobodę w mówieniu,

6.      ćwiczy pamięć,

7.      Uczy samodzielnego myślenia: logicznego, przyczynowo-skutkowego, krytycznego,

8.      Rozwija wyobraźnię,

9.      Poprawia koncentrację,

10.   Przygotowuje do samodzielnego czytania i pisania,

11.   Przynosi ogromną wiedzę ogólną, daje dostęp do informacji na każdy temat,

12.   Ułatwia naukę i pomaga odnieść sukces w szkole,

13.   Uczy odróżniania dobra od zła, rozwija wrażliwość moralną,

14.   Jest znakomitą rozrywką; rozwija poczucie humoru,

15.   Zapobiega uzależnieniu od telewizji, komputera i gadżetów elektronicznych,

16.   Chroni dziecko przed zagrożeniami ze strony kultury masowej,

17.   Jest zdrową ucieczką od nudy i niepowodzeń,

18.   Przeciwdziała demoralizacji i przemocy,

19.   Daje dostęp do życia, myśli i dzieł największych ludzi różnych epok,

20.   Kształtuje na całe życie nawyk czytania i poszerzania wiedzy.

 

 

Drodzy Rodzice!

Język jest podstawowym narzędziem myślenia, komunikacji z ludźmi, zdobywania wiedzy i udziału w kulturze, zatem sprawność językowa będzie mieć ogromny wpływ na sukces szkolny i życiowy Waszego dziecka.

Zanim zacznie ono mówić, musi się dobrze osłuchać z poprawnym językiem

– mówionym i pisanym.

Pierwszy okres życia to najważniejszy czas na naukę mowy. Specjaliści twierdzą, że dla osiągnięcia w czymś biegłości potrzeby 10 tysięcy godzin praktyki. Dajcie swemu dziecku szansę praktykowania mowy, codziennie czytając mu i rozmawiając z nim w taki sposób, by widziało Waszą twarz, wyraźnie słyszało słowa, dostrzegało Waszą mimikę i gesty.

Nauka języka wymaga zaangażowania emocjonalnego i bezpośredniej interakcji z żywą osobą, dlatego nie można go przyswoić z telewizji, komputera czy z płyty.

Wielokrotnie czytajcie dziecku wierszyki – rym i rytm to świetny budulec pamięci. Gdy dziecko zaciekawią ilustracje, objaśniajcie mu je i zachęcajcie do mówienia. Niech pokazuje i nazywa przedmioty na obrazkach. Rozmawiajcie dużo z dzieckiem, opisujcie mu każdą swą czynność, na przykład gotowanie. Śpiewajcie dziecku piosenki. Bawcie się z nim, przytulajcie je, róbcie mu palcami „masażyki” na ciele – wszystko to znakomicie wpływa na jego rozwój.

Drodzy Rodzice! Jeśli chcecie wychować zdrowe emocjonalnie i radosne dziecko, zaspokajajcie jego ważne potrzeby: naturalnego karmienia, fizycznej bliskości z najbliższymi, potrzebę ruchu, odkryć i własnych doświadczeń, naturalnej stymulacji zmysłów poprzez swobodną zabawę. Pamiętajcie jednak, że nadmiar bodźców wywołuje stres, a stres blokuje rozwój, utrudnia naukę, obniża odporność. Z tego powodu warto oszczędzić małym dzieciom stresów, zwłaszcza związanych ze sztucznym przyspieszaniem ich rozwoju, zbyt dużymi oczekiwaniami i zbyt wczesną rozłąką z matką.

Codzienne czytanie dziecku sprzyja budowie mocnej więzi między Wami, a jest ona najważniejszym czynnikiem chroniącym i wspierającym wszechstronny rozwój dziecka.

Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności i radykalne ograniczenie mediów wizualnych to najlepsza inwestycja w jego przyszłość!

Jim Trelease

  Poniższe historie pokazują, że czytanie pomaga też pokonać lub złagodzić wiele problemów środowiskowych i zdrowotnych. Warto się podzielić tą wiedzą z innymi rodzicami, nauczycielami i lekarzami.

JENNIFER THOMAS urodziła się z zespołem Downa. Rodzice od pierwszego dnia życia dziewczynki czytali jej po kilka książeczek dziennie. W wieku pięciu lat sama już potrafiła czytać, ale rodzice kontynuowali głośne czytanie.  W szkole miała tak bogaty zasób słów, że często, jako jedyne dziecko w klasie rozumiała trudniejsze teksty. Jennifer ukończyła studia.

ZUZIA Z TORUNIA urodziła się niewidoma, z poważną wadą genetyczną. Specjaliści orzekli, że nie będzie się rozwijać. Gdy miała trzy miesiące, rodzice zaczęli jej codziennie czytać, nie zaniedbując leczenia i rehabilitacji. Dziś Zuzia, choć nie widzi, jest upośledzona umysłowo i cierpi na porażenie mózgowe, chodzi do szkoły, znakomicie mówi, czyta brajlem, ma rozwiniętą pamięć i wyobraźnię. Pięknie śpiewa, recytuje i rzeźbi. Jest radosna, towarzyska i empatyczna.

BEN CARSON dorastał w slumsach Detroit. On i jego brat byli słabymi uczniami. Ich samotna, niepiśmienna matka wpadła na genialnie prosty pomysł: „Chłopcy – oznajmiła – nie chcę, abyście oglądali tyle telewizji. Możecie obejrzeć trzy programy w tygodniu i macie przeczytać dwie książki”. Obaj kochali i szanowali mamę, więc podporządkowali się jej woli. Codziennie chodzili do biblioteki. Wkrótce, gdy nauczyciel pokazał w klasie wulkaniczną skałę, tylko Ben wiedział, że to obsydian, o którym przeczytał w książkach przyrodniczych. To był przełom. Radość z wiedzy, uznanie i autorytet, jakie zaczął zdobywać, jeszcze bardziej motywowały go do czytania i nauki. „Możesz się dowiedzieć wszystkiego, jeśli będziesz czytał” – powtarzała matka. Ben ukończył szkoły, jako prymus. Po studiach medycznych podjął pracę w renomowanym Szpitalu Johns Hopkins w Baltimore, gdzie kieruje Oddziałem Neurochirurgii Dziecięcej. Przeprowadza najtrudniejsze operacje mózgu, jest człowiekiem bogatym, autorem książek, doradcą amerykańskich prezydentów. Jego brat został inżynierem. Wyrośli w rozbitej rodzinie, w nędzy, w otoczeniu pełnym przemocy, ale wyrwali się z niego, gdyż ich matka postanowiła, że jej dzieci zamiast oglądać telewizję, będą czytały książki.

Czytaj dziecku od urodzenia przynajmniej do 12. roku życia. Dla przyjemności. Czytanie nie usuwa niepełnosprawności, ale może bardzo poprawić funkcjonowanie i jakość życia. Co więcej – dzieci chore i niepełnosprawne potrzebują szczególnie dużo zasilania emocjonalnego i stymulacji!